Sztuka necromancji istnieje od wieków albowiem wzmianki o tej sztuce pochodzą z czasów starożytnej Grecji.

Do czego komu jednak potrzebna jest ta sztuka i po co? Zwykły zwolennik ezoteryki wzgardzi energią śmierci. Szukając czego innego pominie tak ważny aspekt mocy jakim jest śmierć, energią którą ona daje jest niezrównana i nieporównywalna do żadnej innej. Nie jest to już bowiem zwykła ciemna strona mocy ale coś więcej, co zawsze budziło lęki i obawy, pojawiało się w koszmarnych snach i było tematem horrorów.
Po co więc wzywać energie śmierci i szukać ukrytego bytu w sztukach necromanckich? Po to, aby zanurzyć się w najgłębsze zakamarki umysłu i duszy, stanąć z nimi twarzą w twarz, odkryć, że nie są nie do opanowania.
Z punktu widzenia magii sztuka necromancka używana jest przez adeptów ścieżki lewej ręki i jej odłamów takich jak wampiryzm. Necromancja stanowi tą sferę lewościeżkowej ideologi, której każdy inny się boi i spycha w najdalsze zakamarki umysłu.
Mag ścieżki lewej ręki stanie z nimi twarzą w twarz, zmierzy sie z własnymi demonami, aby udowodnić, że jest ich godzien, jest Bogiem! - i to jest bardzo ważne.
Owierając bramy i wzywając cienie śmierci trzeba stanąć pośród nich jak Bóg - rozkazywać, rządzić. To one muszą manifestować sie przez nas, a nie nami zawładnąć. To jest sztuka, której opanowanie i poznanie nie jest ani łatwe, ani przyjemne.
Zachodnia brama: Brama ta przewija się w wielu tekstach i grimuarach magicznych czarnej sztuki. Najczęściej jest identyfikowana jest jako ta brama do piekła, która jest bramą do części piekła odpowiadającej tzw:'martwej materii".
Można by rzec, że jest to brama do miejsca zwanego:" Ci, którzy podążają do miejsca gdzie panuje pustka". Określenie zachodnia brama pasuje też klifoty zwanej:Chaigidel/Ghogiel, którego demonem władającym jest Beelzebub: władca much i chaosu.
Czyż to nie pasuje idealnie?
Jest zatem pierwszy archetyp, który jednocześnie jest tożsamy z ze sferą klifotyczną.
Kolejnym archetypem, choć bardziej spersonalizowanym jest Azrael - zwany Aniołem Śmierci. Wykorzystanie tego archetypu podczas sztuki necromanckiej jest oczywiste. Ale czy mag ma wystarczająco siły i samozaparcia aby podczas wezwania tego archetypu nie popaść w obłęd i nie odebrać sobie życia?
Wystarczy bowiem odpowiednia motywacja i odpowiednio silna wiara, aby potężny Azrael zawładną nami.
I tu kłania się naczelna filozofia lhp - "Jestem bogiem i nie ma innego poza mną".
Wzywając cienie śmierci, trzeba wydawać polecenia i wdawać sie w dyskusję. Poważniejsze wyzwanie stoi przed magiem jeśli rytuał ma charakter manifestacyjny i żądamy, aby byt zamanifestował się w nas i przez nas. nie nalezy wtedy zapominać, ze to my wzywając go manifestujemy swoja wolę, a rytuał ma tylko za cel poznanie natury bytu i to jest bardzo ważne.
kolejnym archetypem jest Hekate - bogini śmierci, sabatu i potrójnego księżyca.
Archetyp ten jest do wykorzystania podczas sabatów i zjazdów rytualnych jako Pani Śmierci doskonale nadaje sie do rytów kreacji, "łączenia cieni" i praktyk sabatycznych, gdzie można ja inwokować jako: Yram - Satrina - panią czarostwa.
Yatuk-Dinoih

Perskie czarostwo też posiada wiele ciekawych bytów, których naturę można wykorzystać, a typowym przykładem jest Astwihad - daeva śmierci zwany:" wysysaczem kości" lub "rachującym kości"
Ten perski demon jest uosobieniem śmierci i reprezentuje cechy typowe dla wampira oraz bytu, który wysysa życie niosąc śmierć.
W Yatuk-Dinoih, gdzie większość praktyk polega na wizualizacji trzeba bardzo uważać, aby się samemu nie uśmiercić - praktyki z wykorzystaniem Astwihad lub Astovidad są szczególnie niebezpieczne, ponieważ mogą wytworzyć silny vortex energii, która wyciągnie z nas siłę życiową i to jest bardzo realne.
Miałem już taki przypadek, kiedy podczas rytuału telefon mnie zdekoncentrował, co z kolei doprowadziło do utraty kontroli.
Wtedy trzeba szybko przerwać połączenie - dokonać wypędzenia i zamknąć krąg.
Kolejnym archetypem jest Druj Nasu - córka Az, ten kobiecy demon jest synonimem pierwotnego głodu i doskonale nadaje się do przedstawienia jednej z cech śmierci jakim jest głód. Głód, który zawsze poprzedzał i niósł śmierć.
Druj Nasu jest w ideologi judeo-chrześcijańskiej odpowiednikiem demona Beelzebuba, władcy much i chaosu.
Podczas rytuału Druj Nasu jest symbolizowany przez czarną świecę, która jest tożsama z Aharman Adar Sama czyli czarnym płomieniem.
Druj Nasu symbolizuje odrodzenie poprzez śmieć i życie wieczne.
W typologii zoroastriańskiej ludzkie jest zrobione z czterech żywiołów: ognia , wody, ziemi i powietrza. Druj żywi się tym, doprowadzając do rozpadu i niosąc śmierć, co czyni go silniejszym.

Ale czarownik( Yatus) lub wiedźma (Pairica) sa w stanie poprzez wykorzystanie mantr staotów obudzić w umyśle pierwotne atavismy. Dzięki temu możliwa jest pewna kontrola i poprzez wykorzystanie cech drakońskich Druj Nasu wytworzyć
Khafastra( bestię) .
- There are no comments yet







