Współczesny świat, w którym dominuje pogoń za pieniądzem oraz karierą w coraz większym stopniu zabiera ludziom czas na zastanowienie się nad własną sferą duchową. Gdzieś we współczesnym zabieganiu zapominamy w własnym duchu i tym, co się dzieje w świecie, który jest nam niewidoczny.

Wiele osób nie wierzy w ogóle w istnienie innego świata poza tym namacalnym, który otacza nas z każdej strony. Wygodnie jest każdemu dać się ponieść matixowi materializmu i wierzyć w to, że od tego ile będziemy mieli pieniędzy i jakie sobie zapewnimy życie we współczesnym świecie, to od tego zależy praktycznie wszystko.
Tego typu myślenie sprawia, że dawne nauki pradawnych mistrzów i mądrość przodków odchodzą w coraz większym stopniu do lamusa.
Nasza własna boskość ogranicza się do zapewniania sobie świetności w materialnym świecie.
Niektórzy ludzie, których umysły w większym lub mniejszym stopniu zwracają uwagę na świat duchowy zwracają się w ramiona Kościoła Katolickiego, co jest bardzo wygodne, ponieważ ogranicza to się jedynie do tego, aby chodzić w niedzielę na Mszę i udawać dobrych ludzi poprzez źle rozumianą pobożność. Kościół Katolicki oczywiście nie wyprowadza tych ludzi z błędu ponieważ podtrzymywanie ludzkości w niewiedzy ogranicza ich zdolność samooceny i samodzielnego myślenia.
Nie przekazuje przez to starożytnych mądrości o świecie, tylko pasujące jemu bezpośrednio wybrane prawdy, wiedzę przodków spychając poza margines użyteczności. Tymczasem właśnie w tym kryje się prawdziwa mądrość i wiedza, ponieważ człowiek ma prawo znać cała prawdę i samemu dokonać wyboru.
Mówią o tym nauki żydowskich kabalistów, którzy jako pierwsi podali ludzkości graficzny model wszechświata i jego mistyczną interpretację czyli kabałę.
Kabała jest mistycznym przedstawieniem struktury wszechświata - makro i mikrokosmosu -
z czego mikrokosmosem jest jest człowiek i jego dusza, a makrokosmosem umysł Boga.
Kabała przedstawia jedno i drugie jako połączone ze sobą światy, które obrazuje w postaci graficznego glifu zwanego „Otz Chim” czyli drzewo życia.
Drzewo życia składa się z dzięsietu sefir, z czego każda reprezentuje sferę boskiej emanacji na drzewie, poczynając od kether czyli korony zwanej też punktem wyjścia lub bezgranicznym światłem lub absolutnym początkiem. Kether daje początek nieskończonej energii kosmicznej, która przechodząc przez wszystkie sefiry daje model uniwersum.
Drzewo życia jest granicznym przedstawieniem jasnej strony natury i wszechświata, gdzie znajdujemy ukierunkowane boskie energie i prawo.
Ale nie byłoby dualnego świata, gdyby nie istniało coś przeciwstawnego. Tym czymś jest tzw. „drzewo śmierci” zwane też „drzewem nocy” lub „drzewem snów”. Fachowa nazwa tego glifu to kliphot, co oznacza skorupę. Bierze się to z tego, że według mitów, pierwotne „drzewo życia” zostało stworzone w innej formie niż przedstawiane to jest obecnie, a upadek ludzkości ze sfery boskiej spowodował tez upadek „drzewa życia”, na skutej z tego sefiroty zostały przesunięte, Daath istniejąca kiedyś ponad kether jako drugie słońce, zostało stracone poniżej

boskiej triady, Bóg wypędził ludzkość z Eden czyli symbolicznie jej boskiego stanu, a dostęp do boskiej triady oddzielił Otchłanią, w której miejscu znajdowała się obecnie Daath ( wiedza ). Mit ten podobny jest do mitu na temat upadku Lucyfera, który został stworzony jako pierwsza światłość w idealnym i zbalansowanym świecie pierwotnego „drzewa życia”.
W pierwotnym glifie Otz Chim, Lucyfer istniał jako Daath ( wiedza ) i miał miejsce obok Kether - boskiej sefiry. Zachwianie pierwotnego porządku doprowadziło do upadku pierwotnego Otz Chim i przesunięcia Daath – Lucyfera poniżej boskiej triady, co oznaczało, że Lucyfer, upadł z nieba w Otchłań wraz jego aniołami ( Azazel, Shemyaza inni. )
Lucyfer poprzez upadek w otchłań z jaśniejącego słońca stał się „czarnym słońcem”.
W tym samym micie mamy wzmiankę na temat upadku „drzewa życia” w sferę materialną, co spowodowało powstanie sefiry Matkuth czyli „królestwo”. Ale znużenie Otz Chim w niskich wibracjach zmusiło Boga do zinicjowania procesu oczyszczania, na skutek czego wszystko co odpadło stworzyło skorupy zwane kliphoth. Kliphoth było siedliskiem chaotycznych mocy wszechświata, które zostały wykorzystane przez Lucyfera i jego anioły do stworzenia anty-świata, który stał się odbiciem „drzewa życia”. Drzewa, które zapoczątkowało dualny obraz świata, jaki mamy obecnie.

Od tego czasu, obraz wszechświata przedstawiany jest w dwóch graficznych glifach, jeden przedstawia boskie manifestacje we wszechświecie, gdzie wszystko podlega naturalnemu porządkowi oraz z góry ustalonym regułom oraz drugi glif, który jest swoistym lustrzanym odbiciem drzewa życia, z tym, że mrocznym odbiciem. Jego antytezą oraz całkowitym przeciwieństwem, gdzie nic nie podlega naturalnemu porządkowi oraz odgórnym regułom, wszystkim rządzi chaos i ciemność.
Glif ten nosi nazwę Kliphoth i nazywany jest „drzewem śmierci” lub nocy.
Czyżbyśmy zatem dualny obraz świata zawdzięczali sobie? Jeśli tak, wynika z tego, że oto mamy dwie drogi dojścia do boskości . Jedna jest łatwa i bezpieczna, ponieważ wiedzie poprzez ścieżki wtajemniczenia drzewa życia, ale z kolei przez boską triadą rozpościera się nieskończona otchłań, która jest przedstawiana jako bezkresny ocean ciemności. Ocean ten jest z drugiej strony bramą, za którą znajdują się tunele Seta wiodące do ukrytych wrót do drzewa śmierci i jego odwróconych sefirot, które wyglądają w ten sposób:
-
Lilith/Nahema
-
Gamaliel/ Lilith
-
Samael/Adrammelech
-
Hereb-Sarapel/Baal
-
Tagaririm/Belphegor
-
Galab/Asmodeus
-
Gamchicoth/Astaroth
-
Satariel/Lucifuge
-
Chaigidel/Beelzebub
-
Thaumiel/ Satan and Moloch
Te dziesięć klifotów jest mrocznym odbiciem drzewa życia i są jego przeciwieństwem według dualnej teorii wszechświata.
Są nazwana też sferami, w których upadłe anioły znajdują swoje emanacje w ludzkiej duszy i odpowiadają za ciemność wszechświata.
Filozofia ścieżki prawej ręki, która szuka oparcia w bezpiecznej sferze boskich sefir zawsze będzie widziała w tym wszystkim ukryte zło, ponieważ mentalność szukająca ciągle kozłów ofiarnych i winowajców własnego postępowania będzie zwalała winę na to, co wiąże się ze ścieżka lewej ręki. Ścieżką, która zakłada porzucenie bezpieczne strefy boskich emanacji i kroczenie mroczną drogą klifoth, a poprzez siłę woli i duchową dyscyplinę odkrywanie własnej iskry boskości drogą samorozwoju.
Chaotyczne siły kliphoth nakładają bowiem w adeptach ścieżki lewej ręki pójście za Lucyferem i za pomocą siły woli stworzenie swojego własnego porządku przy wykorzystaniu energii chosu. Polega to na iście żelaznej konsekwencji i systematycznej pracy nad sobą.
Pokonując kolejne kliphoty stajemy się w końcu bogami, czyli jesteśmy w stanie wykorzystać siły chaosu, do wytworzenia naszego własnego wszechświata, w ten sposób spełnia się obietnica dana ludzkości przez węża na „drzewie wiedzy” w ogrodzie Eden. Według filozofii ścieżki lewej ręki najwyższa klifa thumiel poza zdobycia tzw.”korony bogów” jest wrotami do stania się bogiem czyli niepodległym bytem gdzie istnieje możliwość kreowania własnego wszechświata.
Świat skorup przenika się też w materialnym świecie z światem sefirot, dlatego wrota do chaosu lub piekła można otworzyć też na poziomie naszego materialnego świata. Dlatego też wiele zakonów lewościeżkowych oparty na systemie klifotycznym, gdzie początkiem jest klifa Malkuth/Lilith.
- There are no comments yet







